„2026 rok to koniec zabawy”. Polska w świecie chaosu i twardych wyborów
W rozmowie zastanawiamy się, w jakiej strategicznej sytuacji znalazła się Polska, jak powinna reagować na zmiany zachodzące na świecie i czy klasa polityczna jest gotowa potraktować obywateli poważnie. O tym mówi Wojciech Myślecki, strateg i były działacz opozycji.
Słuchaj na
Świat w fazie gwałtownej zmiany
Zdaniem Myśleckiego kluczowe procesy gospodarcze i demograficzne weszły w fazę radykalnego przyspieszenia, a Zachód stopniowo traci swoją dominującą pozycję.
– Słabnie oddziaływanie cywilizacji zachodniej, która przez dekady dominowała. W 1990 roku państwa bloku zachodniego, wraz z Japonią, odpowiadały za około 70 proc. światowego PKB. W ubiegłym roku było to już 50 proc., a za 15 lat będzie to zaledwie 30 proc.
To nie jest jedynie zmiana statystyczna — to przedefiniowanie globalnej hierarchii, w której Europa i Stany Zjednoczone będą jednym z kilku ośrodków siły, a nie centrum świata.
Cyfrowa rewolucja i chaos decyzyjny
Dodatkowym czynnikiem destabilizującym jest rewolucja cyfrowa i szybki rozwój sztucznej inteligencji. Technologie nie tylko zmieniają gospodarkę, ale rozsadzają dotychczasowe modele władzy, pracy i komunikacji społecznej.
– Te zmiany jeszcze bardziej przyspieszą za sprawą rewolucji cyfrowej i rozwoju sztucznej inteligencji. Stąd bierze się obecny chaos, ale najgorsze jest kompletne niezrozumienie sytuacji.
Problemem nie jest sam chaos — lecz brak zdolności elit do jego rozpoznania i wyjaśnienia społeczeństwu.
Kryzys klasy politycznej
Jednym z najmocniejszych wątków rozmowy jest krytyka klasy politycznej — zarówno w Polsce, jak i w Europie. Zdaniem Myśleckiego elity funkcjonują w logice, która zupełnie nie przystaje do realiów nadchodzącej dekady.
– Nasza klasa polityczna – zarówno krajowa, jak i europejska – jest przyzwyczajona do tego, że traktuje obywateli jak idiotów.
Zamiast strategicznej refleksji mamy do czynienia z nieustanną wojną wewnętrzną, blokowaniem się nawzajem i skupieniem na bieżącej walce partyjnej.
2026: moment decyzji
W tym kontekście rok 2026 jawi się jako punkt graniczny.
– Blokujemy się nawzajem. To, co obecnie robią politycy, pokazuje, jak bardzo są skupieni na sobie, zapominając o Polsce. Rok 2026 będzie końcem tej zabawy.
Myślecki stawia sprawę jasno: albo dojdzie do głębokiej zmiany sposobu uprawiania polityki, albo zmiana przyjdzie z zewnątrz — poprzez społeczne przesilenie.
– To ostatni dzwonek: albo zmienią się politycy, albo my zmienimy polityków. To rok, w którym ta decyzja musi zapaść.
Dołącz do grona Patronów Układu otwartego w serwisie Patronite.pl.