03.03.2026

369 samochodów na front. Jak wygląda pomoc dla Ukrainy od środka?

W najnowszej rozmowie opowiadamy historię człowieka, który od początku konfliktu zawozi samochody dla ukraińskich żołnierzy. Dziś na jego liczniku jest już 369 aut dostarczonych na front. Jak narodził się ten pomysł? Jak zmieniało się zagrożenie? I co naprawdę oznacza taka pomoc w warunkach wojny?

Szybka decyzja, organizacja ludzi i pierwsze transporty. Z czasem pomoc stała się systematyczna, a działania – coraz bardziej profesjonalne i ryzykowne.

– Pojawia się argument, że nie powinniśmy pomagać Ukrainie, bo jest tam korupcja. Oczywiście, że jest. Sam widziałem rzeczy, które mi się nie podobały. Ale sytuacja jest, jaka jest – mówi Exen, który zawiózł już 369 aut na Ukrainę.

Jak zmieniła się wojna i zagrożenie?

Wojna nie jest dziś tą samą wojną co w 2022 roku. Zmieniły się technologie, intensywność ataków, zagrożenie dronowe i sposób prowadzenia działań.

Każdy kolejny transport oznacza większe ryzyko. A mimo to pomoc trwa.

– Gdyby wojna toczyła się u nas, wyglądałoby to podobnie, a może nawet gorzej. Oni bronią się czwarty rok, mimo wszystkich problemów. Te terenówki nie trafiają na wsparcie patologii, tylko do ludzi, którzy realnie walczą – podkreśla.

369 aut. Jak to możliwe?

Jak zorganizować bezpieczny transport setek samochodów w warunkach wojennych? Kto jeździ z Exenem? Jak wygląda wjazd w strefy przyfrontowe? I jak reagują sami żołnierze?

To także opowieść o relacjach – o przyjaźniach zawieranych w warunkach ekstremalnych i o emocjach, których nie da się porównać z niczym innym.

Dołącz do grona Patronów Układu otwartego w serwisie Patronite.pl.