17.04.2026

Czy to koniec wojny? Kto ustąpił — Trump czy ajatollahowie? Paweł Rakowski o nowym układzie na Bliskim Wschodzie

Czy to naprawdę koniec wojny, czy tylko zawieszenie broni przed kolejną rundą? Kto w tej rozgrywce ustąpił bardziej — Donald Trump czy ajatollahowie? Na ile pozycja Iranu w regionie została osłabiona? Czy reżim w Teheranie może wyjść z tego kryzysu silniejszy? I czy w tle tej wojny rodzi się nowy układ między Waszyngtonem a Teheranem?
Na te pytania odpowiada Paweł Rakowski, ekspert od Bliskiego Wschodu.

Iran przetrwał — i chce nowego otwarcia

Punktem wyjścia tej rozmowy jest teza, że Teheran może próbować przekuć przetrwanie w polityczny zysk. Jeśli reżim się nie załamał, będzie szukał sposobu, by wyjść z wojny nie tylko cało, ale z nową ofertą wobec Zachodu.

– Wydaje mi się, że Irańczycy są w stanie sprzedać swój projekt atomowy. To będzie ich cena za zniesienie sankcji. Reżim irański przetrwał i chce mieć teraz nowe otwarcie — mówi Paweł Rakowski, ekspert od Bliskiego Wschodu.

W Zatoce Perskiej liczy się nie tylko polityka, ale też surowce

Rakowski zwraca uwagę, że zachodnia optyka nie zawsze pozwala dobrze zrozumieć sposób myślenia państw regionu. W Zatoce Perskiej polityka i gospodarka są ze sobą splecione znacznie mocniej, niż często zakładają europejscy obserwatorzy.

– Musimy też zrozumieć, że w Zatoce Perskiej funkcjonuje inne rozumowanie. Jeśli masz ropę i gaz, a Iran ma ropę i gaz, to w praktyce do każdego banku wchodzi się jak do siebie, bo każdy da kredyt czy finansowanie pod przyszłe zyski. Jeżeli więc Iranowi zostaną zdjęte sankcje w zamian za ten program atomowy, to wyjdzie na tym korzystnie — wyjaśnia.

W Zatoce Perskiej liczy się nie tylko polityka, ale też surowce

Rakowski zwraca uwagę, że zachodnia optyka nie zawsze pozwala dobrze zrozumieć sposób myślenia państw regionu. W Zatoce Perskiej polityka i gospodarka są ze sobą splecione znacznie mocniej, niż często zakładają europejscy obserwatorzy.

– Musimy też zrozumieć, że w Zatoce Perskiej funkcjonuje inne rozumowanie. Jeśli masz ropę i gaz, a Iran ma ropę i gaz, to w praktyce do każdego banku wchodzi się jak do siebie, bo każdy da kredyt czy finansowanie pod przyszłe zyski. Jeżeli więc Iranowi zostaną zdjęte sankcje w zamian za ten program atomowy, to wyjdzie na tym korzystnie — wyjaśnia.

Dołącz do grona Patronów Układu otwartego w serwisie Patronite.pl.