30.01.2026

Europa w stanie przejścia. „Wdowa w ciąży” i świat bez ładu

Gdzie dziś znajduje się projekt europejski? Czy Europa jest w stanie odbudować swoje zdolności strategiczne i wojskowe — a jeśli tak, to w jakim horyzoncie czasowym? Czy Polska ma szansę wejść do grona państw realnie rozgrywających, a nie jedynie reagujących na decyzje innych?
O kondycji Europy, schyłku starego ładu i trudnych wyborach, przed którymi stoi Polska, mówi Marcin Giełzak z Dwie Lewe Ręce.

Elity europejskie i brak gotowości do wysiłku

Zdaniem Marcina Giełzaka problemem nie jest jedynie brak zasobów, ale przede wszystkim brak politycznej woli i odwagi elit zachodnioeuropejskich.

– Czy wierzymy, że Merz, Macron i Starmer są gotowi na wielki wysiłek oraz głęboką przebudowę swoich krajów i Europy? Moim zdaniem nie.

Równie złudne — jak zauważa — jest przekonanie, że wystarczy „wymienić elity”, by sytuacja się poprawiła.

– W ich miejsce przyjdą Alice Weidel, Jordan Bardella czy Nigel Farage – i będzie jeszcze gorzej niż jest teraz.

To oznacza, że kryzys przywództwa w Europie ma charakter strukturalny, a nie personalny.

Europa się rozbroiła. Ile potrwa odbudowa?

Jednym z kluczowych problemów jest realne rozbrojenie Europy, które dokonywało się przez dekady. Odbudowa zdolności wojskowych i przemysłowych nie będzie procesem szybkim.

Nawet przy sprzyjających decyzjach politycznych Europa potrzebuje wielu lat, by odzyskać zdolność samodzielnego działania w zakresie bezpieczeństwa. Do tego czasu pozostaje zależna od zewnętrznych gwarantów — przede wszystkim od Stanów Zjednoczonych.

Polska między centrum a peryferią

W tym kontekście pojawia się kluczowe pytanie: czy Polska może wejść do grona państw realnie rozgrywających europejską politykę?

Zdaniem Giełzaka szansą dla Polski nie jest bezrefleksyjne trzymanie się największych graczy Zachodu, lecz budowanie sojuszy z państwami, które mają realne interesy w regionie.

– Ci, którzy są blisko Rosji, nie mogą się „katapultować”, nie mogą się po prostu wynieść. Szwecja, Finlandia, państwa bałtyckie, Rumunia – to na nich powinniśmy stawiać.

To państwa, dla których bezpieczeństwo Europy Środkowo-Wschodniej nie jest abstrakcyjnym pojęciem, lecz kwestią egzystencjalną.

Dołącz do grona Patronów Układu otwartego w serwisie Patronite.pl.