Iran na krawędzi? Protesty, opozycja i ryzyko regionalnej eskalacji
Czy Iran może liczyć na realne wsparcie Rosji i Chin? Czy wewnątrz systemu władzy są ludzie zdolni do rozmów z USA i złagodzenia konfrontacyjnego kursu? I wreszcie — czy możliwości militarne Iranu pozwalają na otwartą konfrontację ze Stanami Zjednoczonymi?
O możliwych scenariuszach dla Iranu i całego regionu opowiada Paweł Rakowski, autor książki Nowy Bliski Wschód.
Słuchaj na
Protesty i gospodarka: presja narasta
Skala napięć w Iranie jest dziś na tyle poważna, że reaguje na nie cały Bliski Wschód. Protesty mają charakter rozproszony, ale obejmują wiele miast i regionów, co utrudnia władzom ich pełną kontrolę. Kluczowym czynnikiem destabilizującym sytuację pozostaje gospodarka: wysoka inflacja, spadek realnych dochodów oraz narastające poczucie beznadziei wśród młodszych pokoleń.
Iran nie jest jednak państwem jednolitym. Istnieją obszary bardziej przychylne władzy oraz regiony, w których sprzeciw wobec systemu narasta szybciej. To zwiększa ryzyko gwałtownej destabilizacji, jeśli sytuacja wymknie się spod kontroli.
Religia i państwo: możliwy „rozwód”?
Zdaniem Pawła Rakowskiego zasadniczym problemem Iranu jest dominacja systemu religijnego nad państwem, a nie sama religijność społeczeństwa.
– W Iranie nad państwem dominuje system religijny. Istnieje jednak możliwość, aby go odsunąć i byłoby to najlepsze rozwiązanie. Masy religijne mogłyby nadal funkcjonować w swojej przestrzeni, tak aby nikt ich nie obrażał ani nie ograniczał – mówi Rakowski.
Kluczowe byłoby więc oddzielenie turbanu od państwa, a nie próba wykorzenienia religii z życia społecznego.
Zachodnie uproszczenia i „opcja środkowa”
Rakowski zwraca uwagę, że Zachód często opisuje Iran w sposób uproszczony, skupiając się wyłącznie na represjach wobec kobiet. Choć są one faktem, nie oddają całej złożoności sytuacji.
– Zachód czasami myśli o tym bardzo prymitywnie, mówiąc wyłącznie o represjonowaniu kobiet w Iranie. Owszem, to są fakty, ale za czasów szacha istniały represje polegające na zdejmowaniu hidżabów. Wielu ludziom również się to nie podobało.
Dlatego potrzebna jest opcja środkowa — wolność wyboru, a nie narzucanie norm w jedną lub drugą stronę.
– Niech każdy nosi to, co chce, wedle własnego uznania – podkreśla.
Dołącz do grona Patronów Układu otwartego w serwisie Patronite.pl.