Deficyt finansów publicznych w Polsce. Skąd się bierze i czy grozi nam kryzys?
Skąd bierze się tak wysoki deficyt finansów publicznych? Czy państwo stać na finansowanie ochrony zdrowia? Czym różni się zarządzanie budżetem przez obecny i poprzedni rząd? Jaki jest prawdziwy stan polskiej gospodarki? O tym wszystkim opowiada Maciej Samcik z „Subiektywnie o finansach”.
Słuchaj na
Deficyt finansów publicznych rośnie zbyt szybko
Maciej Samcik zwraca uwagę, że samo zadłużenie — na poziomie ok. 60% PKB — nie jest najpoważniejszym problemem. Znacznie groźniejsze jest to, że dług rośnie o 6,7% PKB rocznie. To oznacza, że państwo zaciąga zobowiązania znacznie szybciej, niż jest w stanie je kontrolować.
„Trzeba bić na alarm — nie dlatego, że dziś mamy katastrofę, lecz dlatego, że tempo zmian może doprowadzić do utraty kontroli” — mówi Samcik.
Porównuje przy tym sytuację Polski z innymi państwami. Stany Zjednoczone mają dług powyżej 130% PKB, Japonia 270%, Francja ponad 100%. To pokazuje, że kluczowym problemem nie jest poziom zadłużenia, ale sposób jego finansowania i tempo narastania.
Czy państwo stać na finansowanie ochrony zdrowia?
Jednym z najważniejszych obszarów wydatków są świadczenia społeczne. Według Samcika pochłaniają one około 40% budżetu. Co więcej, do istniejących już transferów dodawane są kolejne mechanizmy wsparcia.
To zbliża Polskę do modelu państwa socjalnego — z jednym zastrzeżeniem:
w krajach socjalnych wysokie wydatki idą w parze z wysokimi podatkami.
W Polsce wydatki są wysokie, ale podatki pozostają relatywnie niskie, co powoduje narastanie deficytu.
Dołącz do grona Patronów Układu otwartego w serwisie Patronite.pl.