Świat arabski na drodze do nowej potęgi. Co to oznacza dla Zachodu i Europy?
Czy świat arabski rzeczywiście rośnie w siłę i zaczyna odgrywać coraz większą rolę w globalnej polityce, gospodarce i układzie sił? A jeśli tak – czy jest to proces trwały, czy raczej efekt wyjątkowej koniunktury, która w pewnym momencie może się skończyć?
W najnowszym odcinku Układu Otwartego przyglądamy się przemianom zachodzącym na Bliskim Wschodzie: od wielkich inwestycji i ambicji modernizacyjnych, przez relacje ze światem Zachodu, po realne ograniczenia systemów politycznych opartych na autorytaryzmie i rentach surowcowych.
Słuchaj na
Arabska modernizacja
Arabia Saudyjska, Katar czy Zjednoczone Emiraty Arabskie coraz częściej postrzegane są jako państwa dynamiczne, nowoczesne i otwarte na świat. Gigantyczne projekty infrastrukturalne, wydarzenia sportowe, inwestycje w technologie i turystykę mają świadczyć o trwałej transformacji regionu.
Jednocześnie coraz więcej komentatorów zadaje pytanie: na ile ta „westernizacja” jest głęboka, a na ile fasadowa?Czy zmiany dotyczą realnie społeczeństw i instytucji, czy raczej wizerunku i globalnego PR-u?
– Arabię Saudyjską kojarzymy z wielkimi inwestycjami, ale wiemy, że nie wszystkie się udały. Moim zdaniem do 2034 roku, czyli do mistrzostw świata w piłce nożnej w Arabii Saudyjskiej, sytuacja będzie „lukrowa”. Mundial może być ukoronowaniem tego procesu, a być może także władzy Mohammed bin Salman – mówi Paweł Rakowski, ekspert ds. Bliskiego Wschodu.
Autorytaryzm i jego cena
– Po 2034 roku wiele kwestii stanie się bardziej problematycznych. Systemy demokratyczne, mimo swoich słabości, są bardziej odporne na kryzysy. Systemy autorytarne są znacznie wrażliwsze – każde zachwianie wewnętrzne lub zewnętrzne stanowi dla nich poważne zagrożenie. Dlatego potrzebny jest protektor – podkreśla Paweł Rakowski.
W państwach o ogromnej koncentracji bogactwa zawsze pojawia się pytanie o legitymację władzy. Stabilność oparta na pieniądzu, bezpieczeństwie i sukcesach wizerunkowych może okazać się krucha w momencie kryzysu gospodarczego, politycznego lub regionalnego.
– W tych krajach jest ogromne bogactwo i zawsze pojawia się ktoś, kto pyta: dlaczego to właśnie ty rządzisz? – dodaje.
Co to oznacza dla Europy i Zachodu?
Rosnąca konkurencja ze strony świata arabskiego oznacza dla Europy:
-
presję gospodarczą,
-
rywalizację o wpływy polityczne,
-
konieczność redefinicji relacji energetycznych i strategicznych.
Jednocześnie wydarzenia w Palestynie, napięcia regionalne oraz relacje państw arabskich z USA, Chinami i Rosją pokazują, że Bliski Wschód staje się jednym z kluczowych obszarów rywalizacji globalnej.
Dołącz do grona Patronów Układu otwartego w serwisie Patronite.pl.